
Jeśli macie ochotę na szczyptę orientu to kremowe lody na żółtkach z japońską herbatą matcha będą doskonałym wyborem. Matcha zielona herbata w proszku ma intensywny i nieco ostry smak, ale w wypiekach i w połączeniu z kremem custard ujawnia swój żywy, zielony kolor. Polecam tylko i wyłącznie kulinarną herbatę matcha lub taką dobrej jakości, w przeciwnym wypadku kolor nie będzie tak intensywny i efekt końcowy może być rozczarowujący. Różnicę w jakości użytej herbaty matcha mogliście zaobserwować w tym przepisie. Dodatkowo można się pokusić o dodanie do lodów matcha kandyzowanej fasolki azuki lub wcześniej zamrozić uformowane gałki lodów, a przed podaniem posypać je kinako (mąką z prażonych ziaren soi). Znawcy japońskiej kuchni z pewnością docenią ten wysiłek;) Lody z herbatą matcha to prawdziwy wabik:) Przyciągają kolorem i delikatnym smakiem zielonej herbaty. Sezon na domowe lody uważam więc za rozpoczęty!
Składniki na około 1 litr lodów:
- 250 ml pełnotłustego mleka 3,2 %
- 150 g cukru
- 500 ml śmietany kremówki 30% lub 36 %
- 6 dużych żółtek
- 4 łyżeczki matchy (zielonej herbaty w proszku)
- szczypta soli
Wykonanie:
Do dużej miski wlać śmietanę kremówkę, dodać zieloną herbatę w proszku i przykryć metalowym sitkiem.
W rondelku z grubszym dnem podgrzać mleko, cukier i sól. W osobnej średniej wielkości miseczce utrzeć żółtka. Wolno przelać ciepłe mleko do żółtek, cały czas mieszając, a następnie przełożyć całość z powrotem do rondelka.
Podgrzewać na małym ogniu, mieszając drewnianą łyżką lub szpatułką, aż masa zgęstnieje i zacznie oblepiać łyżkę.* Mieszanka będzie lekko gęsta. Następnie zdjąć z ognia, nie doprowadzając do wrzenia, gdyż wtedy krem by się zwarzył. Gotową mieszankę przelać przez sitko do posiekanej kremówki z herbata matcha i wymieszać, a następnie ubić trzepaczką, aż krem się spieni, a zielona herbata w proszku całkowicie się rozpuści. Mieszankę pozostawić do wystudzenia, mieszając od czasu do czasu.
Mieszankę lodówą przykryć folią spożywczą lub pokrywką i schłodzić w lodówce co najmniej 12 godzin.
Po tym czasie zamrozić w maszynce do lodów zgodnie z instrukcją producenta.**
Przełożyć do pojemnika i włożyć na kilka godzin do zamrażalki. Po upływie 5-6 godzin lody są gotowe:)
Po dłuższym przechowywaniu w zamrażalniku lody mocno stwardnieją należy wtedy wyjąć je na 10-15 minut wcześniej przed podaniem, aby zdążyły zmięknąć.
Te lody można również wykonać bez maszyny*** lecz jest to dość pracochłonne i nie zawsze uda się pozbyć kryształków lodu, dlatego nie polecam. Najlepszy efekt można jednak uzyskać przy pomocy maszyny do lodów.
Dodatek do lodów – kandyzowana fasola azuki (opcjonalnie)
- 100 g suszonej fasoli azuki
- 1 litr wody
- 100 g cukru
- 125 ml jasnego syropu kukurydzianego
- szczypta sody oczyszczonej
Wykonanie:
Przesiać fasolę, następnie opłukać ją na sitku, przełożyć do dużego rondelka i zalać sporą ilością wody. Moczyć przynajmniej 4 godziny lub przez całą noc.
Namoczoną fasolę odsączyć na sitku, ponownie wrzucić do rondelka, dodać 1 litr wody, szczyptę sody. Zagotować fasolę, po czym zmniejszyć ogień i gotować ją przez godzinę. Jeżeli woda zbyt szybko wyparuje dodać jeszcze 125 ml, aby fasola cały czas była przykryta wodą.
Gdy fasola się już ugotuje, dodać cukier i syrop kukurydziany. Gotować cały czas mieszając, jeszcze przez 10 minut, aż płyn zgęstnieje i zamieni się w syrop. Podawać ciepłą lub w temperaturze pokojowej.
Do świeżo ukręconych lodów z herbatą matcha dodać wystudzoną i odsączoną kandyzowaną fasolkę azuki, lody przełożyć do pojemnika i zamrozić.
Smacznego!
*Autor nie podaje w przepisie, jednak polecam na tym etapie użyć termometru cukierniczego i podgrzać mieszankę do max 80oC.
**U mnie mrożenie (kręcenie) lodów w maszynce trwało 20 minut.
***Przygotowanie lodów bez użycia maszyny: schłodzone składniki zmiksować, przelać do pojemnika, włożyć do zamrażarki. Podczas chłodzenia mniej więcej co 30 minut przez pierwsze 3 godziny miksować, by nie wytworzyły się kryształki lodu. Dzięki temu lody będą bardziej puszyste. Zamrozić.
Źródło przepisu: „Lody – domowa manufaktura” David Lebovitz, wyd. Bielsko-Biała 2007 r.